Zlew, umywalka, a właściwie mówiąc zlewozmywak, to bardzo istotny element kuchni, od jego wyboru niejednokrotnie zależy wygoda przygotowywania posiłków, a niejednokrotnie stan naszych nerwów. Wiele osób jednak nie zwraca większej uwagi wybór zlewozmywaka, kierując się często tylko ceną. No bo przecież zlew to zlew, co to za filozofia? Otóż proszę Państwa, może i filozofia to nie jest, ale warto nieco zgłębić temat zlewozmywaka kuchennego oraz urządzeń jemu towarzyszących. Kuchnia idealna bez idealnego zlewozmywaka daleka będzie od naszych marzeń.

Materiał

Zlewozmywaki kuchenne mogą być wykonane z kilku rodzajów materiałów. Może to być stal nierdzewna, konglomerat, często mylnie zwany granitem, ceramika, może to być materiał kamienny – granit, kwarcyt. Który materiał jest najlepszy? 

Konglomerat zwany granitem

W Polsce bardzo popularne od ładnych kilku lat są zlewozmywaki „granitowe”. Materiał, który tak określamy to konglomerat powstały z mieszanki bardzo drobnego kruszywa oraz żywicy. Różni producenci różnie ów materiał nazywają, najczęściej jest to słowo granit z przedrostkiem, czyli silgranit, tegranit, pyragranit itp. Są konglomeraty lepsze i gorsze. Te lepsze mają dużo większą zawartość kruszywa względem żywicy, do tego użyte żywice są lepsze, mają wyższą odporność na chemię oraz promienie słoneczne, a surowiec mineralny jest bardziej wyselekcjonowany, drobniejszy i bardziej jednolity. Ważna jest też zewnętrzna powłoka zlewozmywaka, która zamyka pory w masie, utrudnia przyczepianie się zabrudzeń i kamienia, zapewnia higieniczne warunki pracy. Przy wyborze takiego zlewozmywaka warto kierować się m.in. … zapachem. (!) Dobrej jakości armatura kuchenna nie powinna pachnieć. Charakterystyczne żywiczno-perfumowe, sztuczne i drażniące zapachy, wydają zlewozmywaki słabej jakości, z dużą zawartością marnych żywic. Te zapachy, a także kontakt jedzenia z takim zlewozmywakiem może być niebezpieczny dla naszego zdrowia, więc trzymajmy się od takich materiałów z daleka. 

Warto wybrać zlewozmywak „granitowy” możliwie najgładszy i bez zapachu.

Wiele osób pyta mnie o najlepszy kolor zlewu. Najładniejszego nie ma, każdy z nas ma inny gust. Są natomiast bardziej lub mniej praktyczne. Stosunkowo łatwe w utrzymaniu są konglomeraty w odcieniach szarości, beży, w kolorach pośrednich, nie za jasnych, nie za ciemnych. Skrajne barwy – czerń i biel wymagają większej dyscypliny od użytkowników. Na czarnych widoczne są plamy kamienia, natomiast na bieli osady z kawy i herbaty, dlatego trzeba je często czyścić i najlepiej wycierać do sucha po użyciu.

Ceramika

Ceramikę znamy raczej w kontekście łazienkowym niż kuchennym. Umywalka łazienkowa to w większości polskich domów produkt ceramiczny, natomiast zlewozmywak ceramiczny wciąż jest niezbyt często spotykany w naszych kuchniach. A szkoda, bo to bardzo wdzięczny materiał. Uwielbiam ją przede wszystkim za łatwość czyszczenia, gładką powierzchnię i szlachetny wygląd. Taki zlewozmywak jest generalnie droższy od zlewozmywaków z konglomeratu. Często te dwa materiały są ze sobą porównywane. Podstawowa różnice to sposób barwienia. Konglomerat może mieć różny kolor, jest barwiony w masie, natomiast ceramika ma zawsze kolor biało-beżowy, a pokrywa je kolorowe szkliwo. Po ubiciu konglomeratu mamy wciąż ten sam kolor, natomiast gdy uszkodzimy ceramikę, ubijamy kolorowe szkliwo, odkrywając naturalny kolor materiału. Ceramika jest materiałem naturalnym, w moim odczuciu bardziej przyjaznym naszemu zdrowiu.

Kamień naturalny, granit, kwarcyt

Niektórzy decydując się na blaty z kamienia lub kwarcytu, życzą sobie zlewozmywak ukształtowany z tego samego materiału. Wygląda to bardzo ładnie, ale jest bardzo trudne w utrzymaniu. Po pierwsze: takie zlewozmywaki powstają przez sklejenie ze sobą płyt kamiennych, których łączenia są pod kątem prostym. Bardzo trudno czyści się tak powstałe zakamarki. Druga kwestia to środki, jakich możemy użyć do czyszczenia takich zlewozmywaków. Zapomnijmy o chemii rozpuszczającej osad kamienny, bo zadziała także na nasz zlewozmywak.

Zlewozmywak stalowy

Zlewozmywak stalowy

Stal

A teraz wisienka na torcie, czyli mój ulubiony materiał na zlewozmywaki 🙂 Stal szlachetna. Przez wiele lat królowała w polskich kuchniach, później wyparta przez zlewozmywaki konglomeratowe, teraz znów wraca. Za co lubię zlewozmywaki stalowe? Przede wszystkim za łatwość czyszczenia. Lubię też charakter, jakiego nabiera stal z każdym dniem użytkowania. Tak, mam na myśli zadrapania. Kilka pierwszych rys boli, ale to tylko chwila, później nie zwraca się na to uwagi. Stal można czyścić prawie wszystkim, drapać, szorować, pucować i niewiele się z nią dzieje. Nie trzeba też zbytnio przejmować się jeśli coś nam upadnie do takiego zlewozmywaka, trudno jest uszkodzić zlewozmywak stalowy zwyczajnym użytkowaniem. I za to kocham ją ja i moja niezdarna natura 🙂 Jedyne co może przeszkadzać, to odgłos wody dudniącej o dno zlewozmywaka. Ta niedogodność dotyczy przede wszystkim cienkiej stali. Droższe zlewozmywaki zwykle wykonane są z grubszego materiału, który tak nie rezonuje. Polecam zlewozmywaki z gładkiej stali, bez wzorków. Wzorki się wycierają i zamiast ułatwiać, utrudniają czyszczenie.

Kształt, głębokość

Zlewozmywaki bywają prostokątne lub owalne. Te pierwsze są zdecydowanie bardziej pojemne. Szczególnie jeśli mówimy np. o umyciu blachy z piekarnika. Także polecam prostokątne. Warto jednak wybrać zlewozmywaki z lekko zaokrąglonymi wewnętrznymi krawędziami, co znacznie ułatwia czyszczenie. Polecam także głębsze komory zlewozmywaka. Są bardziej pojemne i nie chlapie się z nich tak mocno, jak z komór płytkich.

Rozmiar ma znaczenie, czyli komory i ociekacze

Nie wiem czemu Polacy dość często wybierają zlewozmywaki w formacie 1,5 komory z ociekaczem w przekonaniu, że to bardzo praktyczne rozwiązanie. W efekcie w większej komorze nic się nie mieści, a w małej leży gąbka i płyn do mycia naczyń, a przecież nie po to została stworzona mała komora. Ma ona swoje uzasadnienie, jeśli mamy w kuchni zainstalowany młynek. Podpinamy go pod nią, do niej wrzucamy obierki i po temacie. Inaczej nie widzę sensu w takim rozwiązaniu. Jeśli mamy ograniczoną przestrzeń lepiej jest postawić na możliwie dużą, pakowną i głęboką komorę, a jeśli jest miejsce na ociekacz to już w ogóle super 🙂 Ociekacz przydaje się, nawet jeśli mamy zmywarkę, bo nie wszystko można do niej zapakować, np. ceramiczne i teflonowe naczynia, drewniane narzędzia, delikatne szkło.

A jaki jest zlewozmywak idealny dla Ciebie? 😉

  • Wynajmując do tej pory trzy mieszkania przekonałam się, że nie ma jak dwie dość spore komory w zlewie. Faktycznie 1,5 to jakaś masakra i wcale nie rozumiem jak Ty przekonania, że to coś idealnego między zgrabnym jednokomorowym zlewem a funkcjonalnym dwu. Ale każdy ma co lubi, albo później cierpi 😉

  • remontowałam jednocześnie z mamą mieszkanie. Moja mama kupiła mega drogi granitowy, a ja zwykły ze stali i powiem Ci, że ten mój jest o niebo lepszy. Mama ma czarny. Bardzo trudno go domyć na tzw.”błysk”…

    • A jak Twoja mama czyści zlew? W przypadku czarnych zlewów kamiennych bardzo istotna jest woda, jaką mamy w rurach.

      Znam 2 dobre, sprawdzone sposoby na odczyszczenie takich zlewów:
      1. posypać zlew proszkiem do prania, zalać wodą i zostawić na kilka godzin

      2. wrzucić tabletkę zmywarkową i zalać wodą, zostawić na kilka godzin

      Są też takie specjalne tabletki do czyszczenia takich zlewów, moja mama testowała tabletkę tego samego producenta, co zlewu, efekt ok, ale bardzo podobny do wyżej wymienionych sposobów.

      Odradzam używanie domestosa, tak przez wiele osób chwalonego przy czyszczeniu zlewów kamiennych – może uszkodzić powłokę wierzchnią, przez co zlew jeszcze szybciej będzie się brudził… i koło się zamyka 😉

      • Bardzo Ci dziękuję, powiem mamie o proszku. W sklepie doradzili jej jakiś preparat za ponad stówkę i efekt właściwie żaden…

  • Pingback: Płyta indukcyjna czy gazowa - na czym gotować? - Inna Idea()